Nowa jednostka 1.2 Turbo w markach Stellantis została przebudowana znacznie głębiej, niż mogłaby sugerować sama zmiana nazwy. Najważniejszą nowością jest przejście z problematycznego paska rozrządu pracującego w kąpieli olejowej na łańcuch rozrządu, ale to tylko jeden z elementów większej modernizacji. Stellantis nie poprawił jednego detalu, lecz przebudował całą konstrukcję po to, by zwiększyć trwałość, poprawić kulturę pracy i odbudować zaufanie kierowców.
Skąd wziął się problem
Poprzednia generacja 1.2 PureTech była ceniona za niskie spalanie i dobrą elastyczność, ale z czasem jej największą słabością okazał się pasek rozrządu pracujący w oleju. W praktyce mogło dochodzić do jego degradacji, a fragmenty trafiające do układu smarowania powodowały poważne i kosztowne awarie. Dla wielu kierowców stało się to synonimem silnika, któremu warto się dobrze przyjrzeć przed zakupem. Właśnie z tego powodu Stellantis musiał pójść znacznie dalej niż tylko w kierunku symbolicznej poprawki. Nowa jednostka 1.2 Turbo w markach Stellantis ma nie tylko inny rozrząd, ale także szeroko przeprojektowane elementy mechaniczne i zmienioną strategię pracy. To istotne, bo w samochodach popularnych liczy się nie tylko cena zakupu, ale też przewidywalność codziennej eksploatacji.
Co dokładnie zmieniono
Najbardziej widoczna zmiana to oczywiście łańcuch rozrządu zamiast paska w kąpieli olejowej. To właśnie ten element był jednym z głównych źródeł problemów starszej generacji. Ale modernizacja poszła dalej, bo według dostępnych materiałów zmieniono około 70 procent komponentów nowej jednostki. Wśród przeprojektowanych elementów znalazły się między innymi tłoki, pierścienie tłokowe, blok silnika, układ wtryskowy i turbosprężarka. Nowa turbina ma zmienną geometrię, dzięki czemu silnik lepiej reaguje przy niskich obrotach i sprawniej oddaje moment w ruchu miejskim. Układ wtryskowy pracuje też przy wyższym ciśnieniu, sięgającym 350 bar, co ma poprawić precyzję spalania i kontrolę emisji.
Nowy Turbo 100 w praktyce
Pierwszą marką, która oficjalnie pokazała nową wersję silnika, była marka Peugeot. Producent zapowiedział jednostkę Turbo 100, która ma poprawiać przyjemność z jazdy i trafić do modeli miejskich oraz kompaktowych. W praktyce silnik ten trafia do takich aut, jak Peugeot 208 i Peugeot 2008, czyli dokładnie tam, gdzie klienci najbardziej oczekują połączenia niskich kosztów użytkowania i sensownej dynamiki.
Nowa jednostka ma 101 KM i 205 Nm momentu obrotowego, dostępne od 1750 obr./min. To pokazuje, że konstrukcja nie została pomyślana jako sportowa, lecz jako oszczędna i praktyczna do codziennej jazdy. Silnik pracuje w cyklu Millera, który ma poprawiać sprawność i obniżać zużycie paliwa.
Co to oznacza dla marek Stellantis
Nowa jednostka 1.2 Turbo w markach koncernu Stellantis ma znaczenie nie tylko dla samego Peugeota. W Polsce i w ofercie MM Cars istotne są przede wszystkim marki Opel, Peugeot, Citroën, czyli właśnie te, w których ma sens stosowanie małych, nowoczesnych silników benzynowych. Takie jednostki trafiają przede wszystkim do aut miejskich, kompaktów i lekkich SUV-ów, gdzie liczy się ekonomia, zwinność i rozsądna cena zakupu.
W ofercie MM Cars dostępne są dziś między innymi Opel Corsa, Opel Mokka, Opel Astra, Opel Frontera, a po stronie Peugeota między innymi 208, 2008 i 308. W gamie Citroëna ważne pozostają modele takie jak C3 oraz kolejne auta miejskie i rodzinne z koncernu. Właśnie w takich samochodach nowy silnik 1.2 ma największe znaczenie, bo wpisuje się w oczekiwania klientów szukających niskiego spalania i prostszego, codziennego użytkowania.
Stellantis stopniowo odchodzi też od nazwy PureTech na rzecz bardziej neutralnych oznaczeń handlowych, takich jak Turbo 100. To ważne z wizerunkowego punktu widzenia, bo po latach krytyki producent wyraźnie chce pokazać, że ma do zaoferowania nową generację, a nie tylko odświeżoną starą konstrukcję.
Jak wygląda to od strony gwarancji i użytkowania
W materiałach prasowych Peugeot podkreśla, że modele z nową jednostką Turbo 100 mają korzystać z programu PEUGEOT CARE, zapewniającego ochronę nawet do 8 lat lub 160 000 km. To ważny sygnał, bo producent pokazuje w ten sposób pewność co do nowej konstrukcji i chce odbudować zaufanie klientów po problemach poprzednika. Dodatkowo wskazuje się na ograniczenie serwisowych niedogodności i lepszą przewidywalność eksploatacyjną. Dla kierowcy oznacza to po prostu większy spokój przy wyborze auta z tą nową jednostką. Jeśli ktoś szuka samochodu z oferty marek dostępnych w MM Cars, nowy silnik 1.2 Turbo ma już dużo bardziej sensowny punkt wyjścia niż stary PureTech. To nadal mała, trzycylindrowa benzyna, ale po głębokiej przebudowie i z wyraźnie poprawioną architekturą.
Czy to już zupełnie nowy silnik
Z technicznego punktu widzenia można powiedzieć, że nowa jednostka 1.2 Turbo w markach Stellantis jest raczej nową generacją niż drobnym liftingiem. Zmieniono rozrząd, blok, tłoki, pierścienie, turbosprężarkę i układ wtryskowy, a to zestaw modyfikacji, który realnie wpływa na trwałość i charakter pracy. To ważne również dla klientów, którzy rozważają zakup samochodu z jednej z marek obecnych w MM Cars. Jeśli ktoś szuka auta miejskiego, kompaktowego albo lekkiego SUV-a, nowa jednostka może być już znacznie sensowniejszym wyborem niż stary PureTech. Oczywiście pełną ocenę niezawodności da dopiero czas, ale sama skala zmian pokazuje, że producent potraktował problem bardzo poważnie.
